Twój koszyk

Twój koszyk jest pusty

Blush stick Blush Stick Signature - Dried Rose DIVAZ, produsul

Makijaż walentynkowy: trzy looki dopasowane do światła podczas kolacji

Wybór makijażu walentynkowego zależy mniej od zdjęcia zrobionego w pełnym świetle dnia, a bardziej od oświetlenia podczas kolacji: w większości restauracji i przy stołach nakrytych na tę okazję stawia się na ciepłe, przyćmione i czasem migoczące światło, które zmienia to, jak róż lub rozświetlacz prezentują się na skórze. W tym poradniku znajdziesz trzy looki oparte na tym samym różu i rozświetlaczu: dyskretnym pudrowym różu, wyrazistszym malinowym błyszczyku oraz graficznym czerwonym akcencie. Dzięki temu wybierzesz makijaż odpowiedni do miejsca kolacji, zamiast decydować przypadkowo.

Wszystkie trzy wersje mają tę samą bazę na policzkach i rozświetlenie, zaprojektowane z myślą o świetle świec, a nie dziennym; w każdym looku zmienia się tylko makijaż ust.

  • Wszystkie trzy looki opierają się na tej samej bazie: różu Dried Rose w ciepłym odcieniu różu i różowawym rozświetlaczu, dlatego o wyborze decyduje głównie makijaż ust.
  • W bardzo ciemnej sali lub przy mocnym świetle świec lepiej sprawdzi się malinowy błyszczyk albo czerwony akcent, natomiast przy łagodniejszym oświetleniu dobrze wygląda dyskretny pudrowy róż.
  • Rozświetlacz nakładaj wysoko na kości policzkowe i na łuk kupidyna, zamiast rozprowadzać go szerokim pasem, aby odbijał światło świec, a nie tworzył płaską taflę blasku.

Dlaczego makijaż walentynkowy warto dopasować do wieczornego oświetlenia

Światło podczas walentynkowej kolacji prawie nigdy nie jest takie jak w dzień. Świece i przyćmione oświetlenie w restauracjach nadają mu ciepły odcień i sprawiają, że jest słabsze niż światło naturalne, co zmienia odbiór kolorów na twarzy: zbyt chłodny lub zbyt jasny róż może wyglądać blado, a źle dozowany rozświetlacz może tworzyć błyszczące plamy zamiast równomiernego blasku.

Dlatego wszystkie trzy przedstawione tu looki opierają się na ciepłej bazie na policzkach, odpowiednio napigmentowanym odcieniu ust, który pozostanie widoczny w słabym świetle, oraz rozświetlaczu nałożonym dokładnie tam, gdzie światło świecy naturalnie pada na twarz, a nie równomiernie na całą skórę.

Look 1: pudrowy róż, czyli delikatny i naturalny efekt

Róż w sztyfcie Blush Stick Signature - Dried Rose nadaje skórze spokojny, ciepły odcień różu, który ma pozostać dyskretny, a nie rzucać się w oczy. Jego kremowa konsystencja wtapia się w skórę, a następnie zastyga, pozostawiając aksamitne, matowe wykończenie bez połysku na kościach policzkowych. Możesz nałożyć go kilkoma krótkimi pociągnięciami bezpośrednio na podkład lub na nawilżoną skórę.

Róż w sztyfcie Dried Rose DIVAZ, produkt
Róż w sztyfcie Dried Rose w ciepłym odcieniu różu stanowi wspólną bazę wszystkich trzech walentynkowych looków.

W tym pierwszym looku usta pozostają równie dyskretne. Na karcie produktu Lip Gloss 19 opisano jako pudrowy róż o neutralnym podtonie i ultrabłyszczącym wykończeniu. Nałożony samodzielnie sprawia, że główną rolę w makijażu gra kolor różu na policzkach, a nie konkurują z nim usta. Ten duet sprawdzi się na pierwszej randce, podczas mniej formalnej kolacji albo w każdej sytuacji, gdy zależy ci na makijażu, który nie wygląda na makijaż.

Lip Gloss 19 DIVAZ, odcień pudrowego różu
Ten pudroworóżowy błyszczyk dopełnia róż Dried Rose, tworząc delikatny look.

Look 2: malinowy błyszczyk, czyli więcej głębi na ustach

Jeśli chcesz uzyskać wyrazistszy efekt, wybierz Lip Gloss - 39, który na karcie produktu opisano jako intensywny róż o chłodnym podtonie, zbliżony do dojrzałej maliny, i takim samym ultrabłyszczącym wykończeniu jak w pozostałych produktach z tej gamy. Ponieważ w tym looku usta są mocniej podkreślone kolorem, możesz nałożyć róż Dried Rose delikatniej, aby zachować równowagę na twarzy i nie obciążyć jednocześnie dwóch jej partii.

Lip Gloss - 39 DIVAZ, malinowy odcień różu
Ten intensywniejszy malinowy róż sprawdzi się w ciemniejszej sali.

Ten wybór szczególnie dobrze sprawdza się w restauracji, w której przez cały wieczór panuje bardzo przyćmione oświetlenie: jaśniejszy odcień byłby w nim mniej widoczny, a chłodny podton tego błyszczyka nadal będzie się wyróżniał w ciepłym świetle.

Look 3: graficzny czerwony akcent, czyli mocniej podkreślone usta

Trzeci look jest dla ciebie, jeśli na co dzień nosisz klasyczną czerwoną szminkę i chcesz wybrać jej walentynkową wersję z większym połyskiem. Lip Liner - 31 opisano jako malinową czerwień o chłodnym podtonie, półmatowym wykończeniu i kremowej konsystencji. Dla większego połysku możesz nałożyć na niego błyszczyk DIVAZ — to propozycja sposobu noszenia tej konturówki, a nie informacja z jej karty produktu.

Lip Liner - 31 DIVAZ, malinowy odcień czerwieni
Tej malinowoczerwonej konturówki możesz używać samodzielnie lub pod błyszczyk DIVAZ, aby uzyskać wyrazisty, precyzyjnie zarysowany efekt.

Proponowana metoda polega na obrysowaniu ust, a następnie wypełnieniu ich konturówką przed nałożeniem cienkiej warstwy błyszczyka: kolor pozostaje wyraźny tam, gdzie nałożono kredkę, a błyszczyk dodaje blasku, nie rozmazując konturu. Efekt to mocno zarysowane, czerwone usta, które nie są całkowicie matowe. Dzięki temu look pasuje na Walentynki, a nie przypomina makijażu ust na co dzień.

Rozświetlacz dopasowany do światła świec, a nie dziennego

Wszystkie trzy looki opierają się na tym samym rozświetlaczu. Highlighter Rose to różowawy odcień, który można rozetrzeć opuszkami palców na podkładzie lub bezpośrednio na skórze. Jego kolor lepiej pasuje do ciepłego światła świecy niż chłodny, mocno oszroniony rozświetlacz.

Highlighter Rose DIVAZ, produkt
Highlighter Rose w różowawym odcieniu wykorzystano we wszystkich trzech walentynkowych lookach.

Nakładaj go wysoko na kości policzkowe i na łuk kupidyna, zamiast rozprowadzać szerokim pasem na całej twarzy: to dwa miejsca, na które naturalnie pada światło świecy stojącej na stole. Cienka warstwa wystarczy, aby skóra odbijała światło przy stole; ta sama ilość na zdjęciu w świetle dziennym może wyglądać na mocniejszą, niż jest w rzeczywistości w restauracji.

Jak wybrać jeden z trzech looków

Przede wszystkim kieruj się miejscem, a nie z góry ustalonymi preferencjami: w bardzo ciemnej sali lub przy dużej liczbie świec lepiej sprawdzi się malinowy błyszczyk z Looku 2 albo czerwony akcent z Looku 3, natomiast przy łagodniejszym oświetleniu dobrze wygląda pudrowy róż z Looku 1. Wszystkie trzy wersje opierają się na tej samej bazie na policzkach i rozświetleniu, więc przejście z jednego looku do drugiego polega głównie na zmianie produktu do ust.

Na początek najlepiej przetestować duet róż Dried Rose i Highlighter Rose, wspólny dla wszystkich trzech looków, a potem wybrać tylko jeden produkt do ust, dopasowany do oświetlenia zaplanowanego na wieczór, zamiast kupować od razu wszystkie trzy odcienie do ust. Jeśli szukasz pomysłów na inne okazje z makijażem opartym na podobnej bazie na policzkach, ustach i rozświetleniu, makijaż na osiemnastkę i makijaż do złotej sukienki opierają się na podobnym podejściu, ale uwzględniają inne oświetlenie, a makijaż druhny porusza dodatkowo kwestię dopasowania go do paznokci, której ten artykuł nie omawia. Więcej pomysłów na makijaż na różne okazje znajdziesz na blogu DIVAZ.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Wróć do: Blog